Rozpoczęcie sezonu motocyklowego

Tegoroczna wiosna nie rozpieszcza motocyklistów. Gdyby nie liczyć dosłownie kilku cieplejszych dni, to nie byłoby sensu zasiadać na maszynę bez stroju przeciwdeszczowego. Jednak z nadejściem połowy kwietnia aura zaczęła się poprawiać i wielu motocyklistów zdecydowało się na rozpoczęcie sezonu motocyklowego. Na ulicach polskich miast pojawiły się jednoślady i znów można było pozdrawiać się naszym ulubionym gestem – lewa w górę!
Moje pierwsze kroki na motocyklu
Swoją drogą, na początku mojej przygody z szosowymi jednośladami, ten gest opisałbym raczej jako „cztery palce do góry”. Znałem to pozdrowienie, jednak nie wiedziałem kompletnie nic o prawidłowej technice jazdy i dlatego kurczowo ściskałem manetki mojej Hondy CBF600S. Kiedy z naprzeciwka widziałem nadciągający motocykl odklejałem na pół sekundy palce lewej dłoni i wracałem do stanu wyjściowego – próby zmiażdżenia kierownicy. Ciągle zastanawiałem się jak można puścić kierownicę na środku zakrętu?!
Dziś już wiem w czym rzecz. Kilometry nabite na liczniku, motocykliści spotkani na mojej drodze, a także masa wiedzy z różnych źródeł pozwalają mi jeździć pewnie i bezpiecznie. Choć jeszcze daleko mi do bycia starym wyjadaczem. Jednym ze źródeł, które pomogło mi zrozumieć co się dzieje z motocyklem w trakcie jazdy była książka autorstwa Davida Hougha „Motocyklista Doskonały: Droga do mistrzostwa”. Dzieło amerykańskiego autora jest dostępne od wielu lat na polskim rynku i zdecydowanie polecam zapoznanie się z tą lekturą. David Hough zawarł tam bardzo szeroki zakres wiedzy. Począwszy od sił jakie działają na motocykl w trakcie jazdy, ubiór motocyklisty a kończąc na dokładnym opisie techniki prowadzenia maszyny. Było to coś, co otwierało oczy i kompletnie zmieniło moje postrzeganie motocykli. Jak pisze sam autor, jest to szerokie kompendium wiedzy na temat motocykli, które zaleca odświeżać przed każdym sezonem. Ja sam nie zdecydowałem się jednak na powrót do niej.
Jazda motocyklem w deszczu
Jedna ze wskazówek szczególnie przydała się podczas tegorocznej zimnej i mokrej wiosny. Jazda motocyklem podczas deszczu nie jest taka straszna, o ile jesteśmy odpowiednio ubrani a nasze opony twardością nie przypominają przysłowiowego „kartofla”. Natomiast sekretem bezpiecznej i przyczepnej jazdy w tym przypadku jest przeczekanie pierwszych 30 minut deszczu. Pozwala to lecącej z nieba wodzie zmyć kurz i pył przyklejony do asfaltu, które w pierwszym momencie tworzą niebezpieczną mieszankę – tego nie lubią nasze opony.
Kolejnym źródłem wiedzy jest film, który w motocyklowym światku nazywany jest „Biblią pokonywania zakrętów”. Jest on dostępny na YouTube pod nazwą „Bible rounding corners” z polskimi napisami. Tam z kolei autorzy obrazowo pokazują wiele technik. Między innymi jak to się dzieje, że kierownica skręca w prawo, a motocykl jedzie w lewo. Magia? Bynajmniej, nie ma w tym nic magicznego – to po prostu fizyka. Możemy nad nią zapanować, aby przynosiła nam jak najwięcej tych przyjemnych emocji płynących z dosiadania naszych maszyn.
Obydwa wspomniane przeze mnie źródła wiedzy polecam każdemu – doświadczonemu oraz początkującemu motocykliście. Takiemu który dopiero co usłyszał o pojęciach typu „przeciwskręt” i „międzygaz”. Stosowanie tych technik znacząco poprawia nasze bezpieczeństwo na drogach, czego naturalnie przecenić się nie da.
O czym będzie ten blog?
Pora już kończyć pierwszy wpis. Ten blog będzie poświęcony motocyklizmowi, podróżowaniu na dwóch kołach i wszystkiemu co wiąże się z naszymi ukochanymi maszynami. Będę tutaj również zachęcał wszystkich do odkrywania najpiękniejszego województwa w Polsce – dolnośląskiego. Chociaż na pewno zdarzy mi się również wyjechać poza jego granice administracyjne, czego nie omieszkam dokładnie zrelacjonować. Zatem, lewa w górę i do zobaczenia na winkach!
Warto przeczytać:

Trening jazdy precyzyjnej – sezon 2024

Trening Moto Gymkhana

Rozpoczęcie sezonu motocyklowego 2023
Potrzebujesz pomocy lub porady?
- kontakt@nadwochkolach.pl
- +48 577 995 275
- ul. Prudnicka 3-5 (boczna ulica Hubskiej)